Archiwa dla tagu: Urodziny

To już DWA lata!

Torcik...

Tak jest, to już dwa lata razem! Przez te dwa lata Gutek inwe­sto­wał w masę i mogę śmiało powie­dzieć, że to wycho­dziło mu naj­le­piej. Na przy­szłość życzymy mło­demu, by inwe­sto­wał w coś wię­cej, niż tylko masę. A tri­ceps to pies? Gucio! Inwestuj w karierę! Niejaki Arnold S. może coś ci o tym powie­dzieć… I czego tu życzyć swo­jemu dziecku? Rośnij młody […]

6 Komentarzy  Czytaj →

Wampirzego najlepszego!

Najlepszego Dorciu!

Ha! Doropha ma dziś uro­dziny! Gdybym powie­dział które, pew­nie nie­miał­bym po co do domu wra­cać. Na Fejsbooku czy innej Naszej Klasie daty oczy­wi­ście stoją aż miło patrzeć ale gdzie tam, na głos nie można wypo­wia­dać ale też ponie­kąd to rozu­miem — jak się ma w licz­bie zali­czo­nych lat przy­naj­mniej jedną szóstkę, to zaczyna się robić diabelsko… […]

Komentuj Czytaj →

27 lutego, jak co roku…

Tradycyjny obra­zek z tra­dy­cyj­nej (i coraz smut­niej­szej — wszak nie młod­nieję) oka­zji. Kurczę, czter­dziestka coraz bli­żej… Ależ ten czas zapieprza.

7 Komentarzy  Czytaj →

Rok jak z bicza strzelił :)

Najlepszego Gutku!

Ha! Dziś nasz poto­mek płci męskiej ma swoje pierw­sze uro­dziny! Urodził się chło­pina pod moją nie­obec­ność w szpi­talu więc krwa­wych wspo­min­ko­wych szcze­gó­łów oszczę­dzę. Za to rok temu ten koleś ważył zde­cy­do­wa­nie mniej (choć i tak słusz­nie), był zde­cy­do­wa­nie bar­dziej różowy, zde­cy­do­wa­nie bar­dziej pyzaty i ogól­nie przy­po­mi­nał kulkę tłusz­czu ze szpar­kami na różne czę­ści ciała, w tym tę naj­waż­niej­szą: otwór […]

9 Komentarzy  Czytaj →

Tak, to już siedem lat!

Siódme urodziny

Spóźniony bar­dzo wpis ale były tego przy­czyny — impreza plus day after i takie tam inne. Fakt jed­nak pozo­sta­nie fak­tem: w sobotę naszej córce stuk­nęło… SIEDEM LAT! Tak, tak… Czas leci a da Majek daje nam rodo­chy (i nieco zdro­wot­nych zmar­twień też ale co tam, to się prze­zwy­cięży) już od sied­miu lat. Przez te sie­dem lat córka wyrosła […]

7 Komentarzy  Czytaj →

27 lutego, jak co roku…

18 Komentarzy  Czytaj →

Gutek kończy dziś dwa tygodnie!

Ano, to już dwa tygo­dnie, jak nasz maluch jest z nami i wra­sta w łono rodziny że się tak wyrażę. To były dwa bar­dzo pra­co­wite dla Dorophy tygo­dnie, ja zwy­cza­jowo wyłga­łem się od wszel­kich obo­wiąz­ków bar­dzo optu­jąc za przy­jaz­dem teśció­weczki, która i dziec­kiem się zaj­mie gdy trzeba, i pie­ro­gów nago­tuje (ruskie, wybit­nie dobre, można zazdro­ścić :))… Czego nas nauczyły te […]

5 Komentarzy  Czytaj →

Bo nieszczęścia chodzą parami…

„Nieszczęścia cho­dzą parami” zwy­kło się mawiać. Ta ogól­nie znana prawda jest dla mnie empi­rycz­nie doświad­czalna od jakie­goś już czasu i w pełni się z nią zga­dzam oraz potwier­dzam jej praw­dzi­wość. Oto bowiem co roku, dnia 27 lipca powta­rza się dokład­nie to samo: kon­cert jęcze­nia na temat sta­ro­ści, zmarsz­czek, obwi­słych pod­bród­ków i czego tam jesz­cze. Jednym sło­wem: URODZINY! Pech/los […]

8 Komentarzy  Czytaj →

Nieco rodzinnych fotek

Zebrało się tro­chę rodzin­nych fotek do wysła­nia więc korzy­stam z nie­obec­no­ści moich kobiet (które już jutro wra­cają, eeech jak ten czas zle­ciał :)) i nad­ra­biam zdję­ciowe zale­gło­ści. Trochę mi to czasu zaj­muje a bo upar­łem się, że będę o fotki dbał. Taguję je więc, opi­suję, obra­biam, impor­tuję, bac­ku­puję i ogól­nie wyko­nuję wokół nich cał­kiem sporo czyn­no­ści. Jednak warto zadbać o swoje […]

Komentuj Czytaj →

Sto lat da Majku!

No, to już jest poważna sprawa. Dziś naj­ró­żow­sza z różo­wych wyznaw­czyń Barbie koń­czy 6 lat swej egzy­sten­cji na tym padole łez. Z tej oka­zji zdarła sobie wczo­raj na podwórku kolana zali­cza­jąc wywrotkę a dziś nasyci kalo­riami dzieci w przed­szkolu wpy­cha­jąc w nie cukierki. W pre­zen­cie dostała oczy­wi­ście kolejną lalkę Barbie. Uroczyście oświad­czam, że każda kolejna lala zosta­nie przeze mnie oso­bi­ście wypie­przona do […]

24 Komentarzy  Czytaj →