Nie da się ukryć, mój brat to już stara dupa jest. Dziś stuka mu… policzmy… ojej, 34 lata! W związku ze związkiem wziął i sobie zafundował basen :) Bracie! Żyj długo i szczęśliwie i oby Ci kapuchy starczyło, co trzeba dziarsko stało (no, o akcje chodzi :)), byś zdrowie zachował, rodziny już niekoniecznie mnożył ale cieszył się z tego, co masz, no […]
To już DWA lata!
Tak jest, to już dwa lata razem! Przez te dwa lata Gutek inwestował w masę i mogę śmiało powiedzieć, że to wychodziło mu najlepiej. Na przyszłość życzymy młodemu, by inwestował w coś więcej, niż tylko masę. A triceps to pies? Gucio! Inwestuj w karierę! Niejaki Arnold S. może coś ci o tym powiedzieć… I czego tu życzyć swojemu dziecku? Rośnij młody […]
Wampirzego najlepszego!
Ha! Doropha ma dziś urodziny! Gdybym powiedział które, pewnie niemiałbym po co do domu wracać. Na Fejsbooku czy innej Naszej Klasie daty oczywiście stoją aż miło patrzeć ale gdzie tam, na głos nie można wypowiadać ale też poniekąd to rozumiem — jak się ma w liczbie zaliczonych lat przynajmniej jedną szóstkę, to zaczyna się robić diabelsko… […]
27 lutego, jak co roku…
Rok jak z bicza strzelił :)
Ha! Dziś nasz potomek płci męskiej ma swoje pierwsze urodziny! Urodził się chłopina pod moją nieobecność w szpitalu więc krwawych wspominkowych szczegółów oszczędzę. Za to rok temu ten koleś ważył zdecydowanie mniej (choć i tak słusznie), był zdecydowanie bardziej różowy, zdecydowanie bardziej pyzaty i ogólnie przypominał kulkę tłuszczu ze szparkami na różne części ciała, w tym tę najważniejszą: otwór […]
Tak, to już siedem lat!
Spóźniony bardzo wpis ale były tego przyczyny — impreza plus day after i takie tam inne. Fakt jednak pozostanie faktem: w sobotę naszej córce stuknęło… SIEDEM LAT! Tak, tak… Czas leci a da Majek daje nam rodochy (i nieco zdrowotnych zmartwień też ale co tam, to się przezwycięży) już od siedmiu lat. Przez te siedem lat córka wyrosła […]
Gutek kończy dziś dwa tygodnie!
Ano, to już dwa tygodnie, jak nasz maluch jest z nami i wrasta w łono rodziny że się tak wyrażę. To były dwa bardzo pracowite dla Dorophy tygodnie, ja zwyczajowo wyłgałem się od wszelkich obowiązków bardzo optując za przyjazdem teścióweczki, która i dzieckiem się zajmie gdy trzeba, i pierogów nagotuje (ruskie, wybitnie dobre, można zazdrościć :))… Czego nas nauczyły te […]
Bo nieszczęścia chodzą parami…
„Nieszczęścia chodzą parami” zwykło się mawiać. Ta ogólnie znana prawda jest dla mnie empirycznie doświadczalna od jakiegoś już czasu i w pełni się z nią zgadzam oraz potwierdzam jej prawdziwość. Oto bowiem co roku, dnia 27 lipca powtarza się dokładnie to samo: koncert jęczenia na temat starości, zmarszczek, obwisłych podbródków i czego tam jeszcze. Jednym słowem: URODZINY! Pech/los […]
Nieco rodzinnych fotek
Zebrało się trochę rodzinnych fotek do wysłania więc korzystam z nieobecności moich kobiet (które już jutro wracają, eeech jak ten czas zleciał :)) i nadrabiam zdjęciowe zaległości. Trochę mi to czasu zajmuje a bo uparłem się, że będę o fotki dbał. Taguję je więc, opisuję, obrabiam, importuję, backupuję i ogólnie wykonuję wokół nich całkiem sporo czynności. Jednak warto zadbać o swoje […]


