nowy, świeżutki, przesłuchany juz przeze mnie po wielokroć album vibrasphere — archipelago to po prostu majstersztyk gatunku zwanego psychedelic (cokolwiek to znaczy i cokolwiek to jest). w dużym skrócie: łupanka ale z klasą! tak kochani, papa costa lubi i takie rytmy i nie zamierza sie tego wypierać. po czym rozróżniam dobrą psychodelię od słabszej? w sumie ciężko orzec, to taki miks […]

