Wywiało mnie przed weekendem wprost z pracy do nie tak dalekiej Warszawy a to by złożyć rodzinie brackiego gospodarczą wizytę. W sumie to był chyba ostatni moment bo zaraz Ania (żona Brzozy) rodzić będzie a na przełomie września i października rodzimy my. I na najbliższe pół roku obydwie rodziny będą miały bana na jakiekolwiek ruszanie tyłka gdziekolwiek :). Wsiadłem więc w pociąg […]



