Archiwa dla tagu: Zabawne

Twilight Spoof aka bezpieczny seks z wampirem :)

Rozbawiło mnie to mocno bo jakże dobrze oddaje mier­ność książki, którą zachwy­ciły się nasto­latki na całym świe­cie (moja żona inc­lu­ded choć jej „naście” już jakby nieco nacią­gane jest :)). Przeczytałem, a jakże. Film obej­rza­łem, a jakże. Twórcom filmu Twilight należą się wiel­kie brawa za to, że potra­fili z mier­nej książki zro­bić coś w miarę oglą­dal­nego nawet dla mnie. Książka […]

5 Komentarzy  Czytaj →

Ultima Muscle Roller Legend — What The kurwa Fuck do potęgi!!!

Wiem, wiem… Wrzuciłem toto na swo­jego śmie­cio­wego mini­blo­ga­ska ale prawda jest taka, że moje odpady inte­re­sują mało kogo (i słusz­nie) a rzecz tak wybit­nie ryje psy­chikę, że sam nie wiem co o tym sądzić i w ramach tera­pii poura­zo­wej dzielę się tym z nieco więk­szą ilo­ścią ludzi. Jest toto imo lep­sze od swego czasu posto­wa­nego w śmiet­niku a już jak widzę […]

8 Komentarzy  Czytaj →

Lewiatan — attack from the past!

Byłem sobie wczo­raj w skle­pie co to w sieci Lewiatan sobie sie­dzi. Takim typo­wym, osie­dlo­wym, miesz­czą­cym się na osie­dlu Tysiąclecia w Poznaniu. Ani to ładny sklep, ani brzydki, ani mały, ani duży. Ot sklep jak sklep. W roku 2009, kiedy to połowa tego kraju spę­dza week­endy w Galeriach, Plazach, Domach Handlowych czy innych Tarasach, przy­wy­kli­śmy do pew­nego stan­dardu so called […]

6 Komentarzy  Czytaj →

Wolność i Swoboda!

Dziś, w godzi­nach mocno przed­po­łu­dnio­wych, oby­dwie moje kobiety plus nie­na­ro­dzony jesz­cze naj­praw­do­po­dob­niej syn, wezmą i w towa­rzy­stwie opie­kunki uda­dzą się na dwo­rzec PKP, gdzie zostaną wsa­dzone do pociągu rela­cji Poznań — Lublin, w wagon oso­bowy klasy pierw­szej. Niżej pod­pi­sany ma zamiar spę­dzić tych kilka wol­nych dni na robie­niu jed­nego: gra­niu na kon­soli aż mu się pad roz­topi. Ewentualnie […]

13 Komentarzy  Czytaj →

WordPress, ty zwierzaku!

To będzie jeden z tych hero­icz­nych wpi­sów, w któ­rych opi­suję swoje nie­kła­mane boha­ter­stwo, zazwy­czaj z boha­ter­stwem zwią­zaną głu­potę, którą jed­nak zni­we­lo­wała siła moich mię­śni, co w połą­cze­niu ze sło­wami „WordPress” i „strona inter­ne­towa” powinno budzić zdrowe zain­te­re­so­wa­nie :). Ano, doro­bi­łem się swo­jego pierw­szego w życiu spo­rego update wer­sji WordPressa, który — jak nie­któ­rzy pew­nie dosko­nale wie­dzą i widzą po wyrwa­nych włosach […]

13 Komentarzy  Czytaj →

Zamordowali mnie wczoraj…

Zostałem wczo­raj poko­nany, upo­ko­rzony, zabity i zako­pany, wycią­gnięty z grobu, zbez­czesz­czony, jesz­cze nieco pomal­tre­to­wany i znów zako­pany a na świeżo usy­pany kop­czyk ktoś nasi­kał. Tak mniej wię­cej czu­łem się widząc swoją mient­kość i sła­bość na wczo­raj­szym tre­ningu Aikido. Łojezu, ludzie, to jest abso­lut­nie upo­ka­rza­jące widzieć samego sie­bie z per­spek­tywy kole­sia, który prze­cież nie tak jesz­cze dawno (nooo, dekada ponad minęła ale […]

1 Komentarz Czytaj →

Połajanki…

Paweł Wimmer łaje RAFiego (naj­lep­szego z oka­zji czte­ro­le­cia tak baj de łej :)), RAFi łaje Kurasińskiego, jakie­goś fra­jera i Kaznowskiego. Kurasiński pew­nie też kogoś łajał i zła­jany Kaznowski też. O fra­je­rze nawet nie wspo­mi­nam. Co ich łączy? Wszyscy, od Wimmera począw­szy na Bezimiennym Połajaczu Internetowym skoń­czyw­szy mają gazy­lion wejść, sep­ty­lion odsłon i kon­trakty rekla­mowe na pięć lat w przód i z osiem do tyłu. […]

8 Komentarzy  Czytaj →

F*ck My Facebook!

Jeśli ktoś zaprząta swoje myśli takimi pier­do­łami jak kom­bi­no­wa­nie, co to jest Łeb­Dwa­Zero i wymy­śla­niem Łeb­Trzy­Zero — pole­cam. Mniej wię­cej tak to wła­śnie wygląda dla patrzą­cego z boku. Hail to Ben Hoffman! No to idę zatweetować/zablipować, że coś napi­sa­łem i że zaraz idę grać w erpegi. Łep­Dwa­Zero jest takie cool!

2 Komentarzy  Czytaj →

Wymyślamy rodzinny biznes

Dopadło nas w dro­dze do przed­szkola strasz­nie. A wła­ści­wie dopa­dło mnie i cią­głem da Majka za jęzora, zmu­sza­łem do inte­lek­tu­al­nego wysiłku i kom­bi­no­wa­nia jak kobyła pod górę. Dorophie też się dostało tak swoją drogą i nie mogła się biedna od kom­bi­no­wa­nia wymi­gać. Nad czym tak kom­bi­no­wa­li­śmy? Ano nad tym, jaki by tu zało­żyć rodzinny biz­nes, by nie musieć robić na […]

13 Komentarzy  Czytaj →

Łajza vs. Apple Mighty Mouse

Oto jak pole­gła w star­ciu z naszym kotem myśl tech­niczna Apple. W sumie co się dzi­wić? Łajza to rasowy kot śmiet­ni­kowy wycią­gany za ogon spod samo­chodu. Taka — par­don my french — głu­pia mysz w jabł­kach to dla niego tyle, co wycią­gnię­cie pazura.

20 Komentarzy  Czytaj →