Rozbawiło mnie to mocno bo jakże dobrze oddaje mierność książki, którą zachwyciły się nastolatki na całym świecie (moja żona included choć jej „naście” już jakby nieco naciągane jest :)). Przeczytałem, a jakże. Film obejrzałem, a jakże. Twórcom filmu Twilight należą się wielkie brawa za to, że potrafili z miernej książki zrobić coś w miarę oglądalnego nawet dla mnie. Książka […]
Ultima Muscle Roller Legend — What The kurwa Fuck do potęgi!!!
Wiem, wiem… Wrzuciłem toto na swojego śmieciowego miniblogaska ale prawda jest taka, że moje odpady interesują mało kogo (i słusznie) a rzecz tak wybitnie ryje psychikę, że sam nie wiem co o tym sądzić i w ramach terapii pourazowej dzielę się tym z nieco większą ilością ludzi. Jest toto imo lepsze od swego czasu postowanego w śmietniku a już jak widzę […]
Lewiatan — attack from the past!
Byłem sobie wczoraj w sklepie co to w sieci Lewiatan sobie siedzi. Takim typowym, osiedlowym, mieszczącym się na osiedlu Tysiąclecia w Poznaniu. Ani to ładny sklep, ani brzydki, ani mały, ani duży. Ot sklep jak sklep. W roku 2009, kiedy to połowa tego kraju spędza weekendy w Galeriach, Plazach, Domach Handlowych czy innych Tarasach, przywykliśmy do pewnego standardu so called […]
Wolność i Swoboda!
Dziś, w godzinach mocno przedpołudniowych, obydwie moje kobiety plus nienarodzony jeszcze najprawdopodobniej syn, wezmą i w towarzystwie opiekunki udadzą się na dworzec PKP, gdzie zostaną wsadzone do pociągu relacji Poznań — Lublin, w wagon osobowy klasy pierwszej. Niżej podpisany ma zamiar spędzić tych kilka wolnych dni na robieniu jednego: graniu na konsoli aż mu się pad roztopi. Ewentualnie […]
WordPress, ty zwierzaku!
To będzie jeden z tych heroicznych wpisów, w których opisuję swoje niekłamane bohaterstwo, zazwyczaj z bohaterstwem związaną głupotę, którą jednak zniwelowała siła moich mięśni, co w połączeniu ze słowami „WordPress” i „strona internetowa” powinno budzić zdrowe zainteresowanie :). Ano, dorobiłem się swojego pierwszego w życiu sporego update wersji WordPressa, który — jak niektórzy pewnie doskonale wiedzą i widzą po wyrwanych włosach […]
Zamordowali mnie wczoraj…
Zostałem wczoraj pokonany, upokorzony, zabity i zakopany, wyciągnięty z grobu, zbezczeszczony, jeszcze nieco pomaltretowany i znów zakopany a na świeżo usypany kopczyk ktoś nasikał. Tak mniej więcej czułem się widząc swoją mientkość i słabość na wczorajszym treningu Aikido. Łojezu, ludzie, to jest absolutnie upokarzające widzieć samego siebie z perspektywy kolesia, który przecież nie tak jeszcze dawno (nooo, dekada ponad minęła ale […]
Połajanki…
Paweł Wimmer łaje RAFiego (najlepszego z okazji czterolecia tak baj de łej :)), RAFi łaje Kurasińskiego, jakiegoś frajera i Kaznowskiego. Kurasiński pewnie też kogoś łajał i złajany Kaznowski też. O frajerze nawet nie wspominam. Co ich łączy? Wszyscy, od Wimmera począwszy na Bezimiennym Połajaczu Internetowym skończywszy mają gazylion wejść, septylion odsłon i kontrakty reklamowe na pięć lat w przód i z osiem do tyłu. […]
F*ck My Facebook!
Jeśli ktoś zaprząta swoje myśli takimi pierdołami jak kombinowanie, co to jest ŁebDwaZero i wymyślaniem ŁebTrzyZero — polecam. Mniej więcej tak to właśnie wygląda dla patrzącego z boku. Hail to Ben Hoffman! No to idę zatweetować/zablipować, że coś napisałem i że zaraz idę grać w erpegi. ŁepDwaZero jest takie cool!
Wymyślamy rodzinny biznes
Dopadło nas w drodze do przedszkola strasznie. A właściwie dopadło mnie i ciągłem da Majka za jęzora, zmuszałem do intelektualnego wysiłku i kombinowania jak kobyła pod górę. Dorophie też się dostało tak swoją drogą i nie mogła się biedna od kombinowania wymigać. Nad czym tak kombinowaliśmy? Ano nad tym, jaki by tu założyć rodzinny biznes, by nie musieć robić na […]


