Archiwa dla tagu: Zakupy

Heavenly Sword — kupione, zagrane

Przyjechała nam na chatę nie­jaka bab­cia zwana Wulą. Wpadła coby nam świat do góry nogami prze­wró­cić, co nosi kryp­to­ni­mową nazwę „przy­go­to­wa­nia do wyjazdu do Grecji”. Babcia Wula kiedy wpada ma dwa tryby dzia­ła­nia: zapie­prza­nie do zemdle­nia i pad­nię­cie wła­ściwe, które cha­rak­te­ry­zuje się kom­plet­nym bra­kiem odru­chów, leże­niem w wyrze z jakąś kolo­rową gazetą w oko­licy dłoni i cochwi­lową wizy­ta­cję Tajnej Szafki […]

10 Komentarzy  Czytaj →

Bo czasem dla zdrowia trzeba wydać pieniądze

Znają to uczu­cie kobiety dosko­nale — wewnętrzny przy­mus wyda­nia kasy. Ot tak by poczuć, że się jesz­cze żyje a codzien­ność nie składa się tylko z łaże­nia do pracy bez odczu­cia tego jakichś plu­sów. Faceci mają dokład­nie tak samo, z tym że nieco ina­czej akcenty roz­kła­dają. Lubimy zabawki, lubimy rze­czy „przy­datne”, „nama­calne”, „potrzebne”… A czy ist­nieje coś bar­dziej „przy­dat­nego”, „namacalnego” […]

7 Komentarzy  Czytaj →

rodzinne wyjście do kina

przy sobo­cie posta­no­wi­li­śmy rodzin­nie wybrać się do kina. sce­na­riusz prze­wi­dy­wał: doj­ście do kina kupno bile­tów popra­wione masą popcornu i colą spę­dze­nie kil­ku­dzie­się­ciu minut z fil­mem bambi 2 jakieś zakupy wypeł­nia­jące pustą lodówkę powrót i obga­da­nie filmu na wszel­kie mozliwe spo­soby wyszło tak: w dro­dze do kina da majek zasnął wpa­dli­śmy z doro­phą do empiku wyda­li­śmy straszne pie­nią­dze a costa dostał swój […]

Komentuj Czytaj →

dzień zakupów

Nowe klawisze

jak to zazwy­czaj bywa — nie­dziela to dzień zaku­pów :). dziś obsko­czy­li­śmy skle­pik ikea a że nie­da­leko w sumie było do media markt — papa costa nie byłby sobą, gdyby nie zaj­rzał i do sklepu nie dla idio­tów. zaj­rzał i wyniósł kolejną juz kla­wia­turę. tym razem, idąc za suge­stią krzy­cha, zain­we­sto­wa­łem w nieco odmienną niż zwy­kle kla­wiorkę. kla­wia­turka jest jakaś […]

8 Komentarzy  Czytaj →

kobieca prasa atakuje!

nie, nie w sen­sie szturmu eko­no­micz­nego czy jakie­goś innego. kobieca prasa zaata­ko­wała mój port­fel wycią­ga­jąc z niego kilka ład­nych zło­tych pol­skich. grunt, że wszy­scy jeste­śmy zado­wo­leni :). kobiece pisma wci­śnię­ciem mi sie­bie na rachu­nek, ja wycią­gnię­ciem z tych pism nie­złych fil­mów za sen­sowne pie­nią­dze. tym razem wpa­dły: leon zawo­do­wiec (naj) — wer­sja z lek­to­rem nie­stety ale za 10 złociszy… […]

6 Komentarzy  Czytaj →