Menu serwera

Archiwa tagu | Znajomi

Urodzinowy komiks :)

Najlepsza z żon vs najlepsi spośród znajomych

OK, zostałem w ostatnią sobotę z wieczora wzięty znienacka i podstępem i rozwalony totalnie. Dawno już nie było mi tak… dobrze? To za skromne określenie… Raczej: ekscytująco. O, tak, było ekscytująco! Jakoś tydzień temu miałem swoje 42-gie urodzinki. Ot coś, czym zazwyczaj chwaliłem się na blożku wstawiając jakąś niezbyt wesołą świeczkę i ogólnie wprowadzając klimat […]

Czytaj dalej 0

Wygrzebane… Rogal i jego filmiki

Większość z wpadających na tego blogaska nie zna zapewne Rogala. Wiem, że słowo „rogal” od razu kojarzy się z czymś zakręconym, pożywnym i z kawą przy śniadaniu po prostu wybitnie na miejscu. W tym przypadku jednak powinno się raczej kojarzyć z kimś sympatycznym, utalentowanym jak jasna cholera, piszczącym na fleciku, animującym otaczającą go rzeczywistość a […]

Czytaj dalej 3

Dentysta, halloweenowy sadysta!

Doktor Bart to facet, który nieodmiennie mnie rozwala. Czemu? A bo to jedyny mi znany dentysta, który potrafił Majkę przykuć do fotela, sprawdzić jej paszczę i zarazem nie odnieść żadnych obrażeń. A to dopiero początek jego zasług. Przede wszystkim jest naszym rodzinnym dentystą, do którego jednak ostatnio jakby mniej chadzamy z uwagi na guciowe zajęcie […]

Czytaj dalej 1

Filipowa impreza czyli Mroczna Sobota

To był dosyć busy weekend. Z kategorii tych męczących ale też przy okazji męczących przyjemnie całkiem. Sobota okazała się dniem szczególnie ciężkim choć muszę przyznać, że i Niedziela Bez Snu (no, do pewnego momentu) też pokazała mi, że już nie umiem tak jak kiedyś jechać 48 godzin non stop tylko na kawie, papierosach i alkoholu […]

Czytaj dalej 3
2010.06.05 - Dzień z Voytassami

Dzionek z Voytassami

Wyciągnęli nas na kawkę do pobliskiej Motylarni, napstrykali nam zdjęć (dzięki Aga!), pobrudzili nam na tarasie, uraczyli przypowieściami z fizyką w tle i jakimiś koprofilskimi skojarzeniami kibla z teorią nieoznaczoności, co pozwoliło wyciągnąć Stałą Voytassa z kiblowej muszli (dzięki Voytass za tę chwilę geniuszu! – specyficznego ale zawsze) po czym sobie poszli. Wiem, nie brzmi […]

Czytaj dalej 2

urodziny enderowej darii

żeby nie było, żeśma takie ponuraki i tylko w domu siedzimy… jako że da majek ostatnio cięgiem chory był, a i reszta młodzieży takoż czuła się nietęgo (prócz darii, tej podobno nic się nie ima) – urodziny enderowej córki, które miały miejsce jakiś miesiąc temu, odbyć się mogły dopiero teraz. znajomi nas sprosili, kazali na […]

Czytaj dalej 3