Archiwa dla tagu: Życie

Już prawie blachara :)

Zero błę­dów! Teoria zdana na pią­teczkę a teraz czas na prak­tykę… O czym piszę? A o doro­pho­wej nauce jeż­dże­nia pojaz­dami mecha­nicz­nymi. Trwa ta nauka już zdaje się od wrze­śnia i skoń­czyć się nie może. Dziś moja powoli ucząca się mał­żo­winka odha­czyła przy­naj­mniej pierw­szy etap — teo­rię śmi­gnęła tak, że tylko kurz pozo­stał. Ale wyzwa­niem będzie uczona przez ostatni […]

4 Komentarzy  Czytaj →

Szczęśliwego Nowego Roku!

2012 - będzie lepszy!

Przybył rok 2012! Jakieś pod­su­mo­wa­nie 2011 roku powi­nie­nem zro­bić ale jako że sporo się wyda­rzyło i wiele z tych wyda­rzeń zbyt miłych nie było, nie ma czego roz­pa­mię­ty­wać i rok 2011 uznaję za zamknięty, wraz z jego kry­zy­sami, gut­ko­opa­rze­niami i innymi nie­faj­nymi zda­rze­niami. Starczy już. Czas zamknąć ten rok wielu nie­po­wo­dzeń i dać szansę następ­nym 366 dniom (no pro­szę, rok przestępny), […]

Komentuj Czytaj →

Doropha na zakręcie!

Nauka jazdy

To się musiało w końcu stać. Musiało się wyda­rzyć i musiało spaść na nie­spo­dzie­wa­jący się tego, piękny, roz­le­gły acz plu­ska­jący się ponoć w kry­zy­sie świat. Kryzys, o któ­rym teraz wspo­mi­nam, daleko prze­wyż­sza zagro­że­niem wszystko, co od czasu upadku Związku Radzieckiego się wyda­rzyło. Ten stan per­ma­net­nego zagro­że­nia dopiero nad­ciąga ale już teraz wyci­ska łzy z oczu. Doropha otóż zaczęła wku­wać na […]

7 Komentarzy  Czytaj →

Patetyczne dzieci w różowych sukienkach

Sobotnie wcią­ga­nie Mam Talent stało się naszą rodzinną ponie­kąd wręcz tra­dy­cją. Se tu dys­ku­tu­jemy, lekko cza­sem kłó­cimy, mamy swo­ich fawo­ry­tów i w ogóle odsta­wiamy tę całą szopkę. I to jest fajne. I to jest dobre. Bo każde z nas (Majka inc­lu­ded) ma jakiś swój gust, jakieś swoje opi­nie i dzie­limy się nimi zawzię­cie. Jak widać blok rekla­mowy prze­ry­wany pro­gra­mem rozrywkowym […]

17 Komentarzy  Czytaj →

O co chodzi Kaczyńskiemu?

10-go kwiet­nia tego roku pisa­łem w jed­nym ze swo­ich wpi­sów: Co zrobi Jarosław Kaczyński w obli­czu tak ogrom­nej, oso­bi­stej tra­ge­dii? Czy zachowa trzeź­wość oglądu rze­czy­wi­sto­ści (z czym już teraz miał ogromne pro­blemy)? Czy nie zacznie pro­pa­go­wać jakichś kolej­nych ukła­do­wych i spi­sko­wych teo­rii? Oby nie, oby sta­nął na wyso­ko­ści zada­nia i pora­dził sobie z oso­bi­stym kry­zy­sem i nie wywo­ły­wał poli­tycz­nej jatki w naszym […]

30 Komentarzy  Czytaj →

Szok…

Zginęła dziś głowa naszego pań­stwa. Wraz z pre­zy­den­tem i jego mał­żonką zgi­nęły zna­czące oso­bi­sto­ści naszego życia publicz­nego, w tym jedne z naj­bar­dziej zna­nych nazwisk aktu­al­nej opo­zy­cji. Do tego wier­chuszka sił zbroj­nych, par­la­men­ta­rzy­ści… Nigdy nie lubi­łem naszego pre­zy­denta i jego brata i nigdy tego nie ukry­wa­łem. Nie cier­pia­łem Wassermana czy Gosiewskiego. Uważałem, że szko­dzą życiu poli­tycz­nemu i publicz­nemu w tym kraju wpro­wa­dza­jąc do kultury […]

65 Komentarzy  Czytaj →

Wyjazdy i rozjazdy

Od jakie­goś już czasu robię w swo­jej fir­mie za zwie­rzę detepowo-marketoidowe. Taki miks zafun­do­wano mi po wyla­niu mojego szefa, któ­rego obo­wiązki musiały w związku z tym zejść w hie­rar­chii nieco niżej (szkoda, że nie poszły za tym i pie­nią­dze no ale cóż począć poza tup­nię­ciem nóżką?) i dostało się kilku oso­bom po ich cza­sie pracy dodat­kowo. Ot sytu­acja jakich wiele w korporacjach […]

21 Komentarzy  Czytaj →

S (kolejnym) nowym godam!

Pożyczamy...

A dla mniej kuma­tych z Excela: kupy kasy! dużo seksu! od pyty zdro­wia! w cho­lerę trzeź­wo­ści ;) Sylwestra spę­dzimy z żoną oglą­da­jąc tele­wi­zor­nię i dmu­cha­jąc w chu­s­teczki. Na imprezę idzie da Majek. O tem­pora, o mores…

5 Komentarzy  Czytaj →

Szlachetna Paczka.pl

Ale mnie dziś Dorcia wkrę­ciła… Zaczęła mnie bowiem opo­wia­dać o akcji cha­ry­ta­tyw­nej, o któ­rej usły­szała w tele­wi­zorni (bodajże jakiś poranny pro­gram TVNu — jakaś kawa na śnia­da­nie czy inny taki), a która brzmi po pro­stu sen­sow­nie. Zasadniczo do wszel­kich zor­ga­ni­zo­wa­nych akcji pomo­co­wych jestem nasta­wiony mocno nega­tyw­nie bo mam prze­możne wra­że­nie, że zbie­rana kasa w więk­szo­ści przy­pad­ków leci głów­nie na opłacenie […]

9 Komentarzy  Czytaj →

Tropico

Swego czasu na PC poja­wiła się gierka o takim wła­śnie tytule. Nie będzie o tej gierce. Będzie za to o Poznaniu, który coraz bar­dziej zaczyna przy­po­mi­nać mia­sto strefy sub­tro­pi­kal­nej. Wczoraj wie­czo­rem, korzy­sta­jąc z uro­ków posia­da­nia tarasu, poczu­łem się przez moment jak tury­sta w bana­no­wej repu­blice, którą zwać by można było wła­śnie Tropico. Sceneria być może nie była zbyt tropikalna — […]

3 Komentarzy  Czytaj →