Menu serwera

czerwony kapturek

rozbił mnie ten dowcip. nie pytajcie czemu. po prostu wziął i rozwalił mnie na kawałki :). wyszperane w usenecie (dzięki samedi!)

Idzie Czerwony Kapturek przez las.
Nagle z krzaków wyskakuje wilk – stary zboczeniec i się drze:
– HA HA KAPTURKU, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
– Chyba, kurwa, w koszyk…

7 Responses to czerwony kapturek

  1. Luke Mica 23 maja, 2006 at 20:46 #

    hehe, dobre :)

  2. bmp 23 maja, 2006 at 21:16 #

    właśnie się zbieram do kupy…

  3. Riddle 23 maja, 2006 at 21:30 #

    ROOOOOOFL :D

  4. Biter 23 maja, 2006 at 21:52 #

    Zajebiste :D:D:D… I jakie prawdziwe :P

  5. dely 24 maja, 2006 at 05:36 #

    MYHYHY.

  6. Xom 24 maja, 2006 at 09:56 #

    No to ja z innej beczki:

    Benedykt przylecial na pierwsza pielgrzymke do Polski. Wyladowal na Okeciu pełnym witających go wiernych. Wysiada z samolotu, rozkłada rece w geście błogosławieństwa i… i zapomniał co miał powiedzieć. Szuka więc kartki, szuka wreszcie jakąś wyciąga. Stara, pożółkła ale jest. Szcześliwy zaczyna czytać:

    „Obrońcy Westerplatte! Poddajcie się!”

  7. krzychu 25 maja, 2006 at 06:59 #

    No tak CoSta – takie dżołki sa jak zaraza rozchodzą się błyskawicznie :)

Dodaj komentarz