Menu serwera

long time no see ubuntu

tylko 92 aktualizacje?

oj nareszcie! jakoś tak wyszło, że ostatnimi czasy siedziałem w windows non stop. muszę przyznać, że te powroty do ubuntu są bardzo sympatyczne. przywykłem taka jego mać… dobrze się czuję ze swoim ubuntu, mam tu pod ręką wszystko, czego potrzebuję, inicjatywa jakoś wzrasta i chęć do chociażby popracowania nad moim szablonikiem oraz tłumeczeniem serendipity… niby to wszystko mogę zrobić i pod windows ale jakoś nie tak to biega jak powinno. ni cholery nie mogę jakoś w czasie umieścić kiedy ten przeskok między systemami się odbył. się po prostu odbył i tyle. no to żegnaj windows, do następnego wypalania :)

witaj ubuntu, jak zwykle chcesz być na czasie. okej, a bądź sobie. niech ci będzie na zdrowie. no, teraz czas przełączyć się na repozytoria kolejnej niestabilnej wersji bo coś mało tych aktualizacji :)

23 Responses to long time no see ubuntu

  1. Luke Mica 30 maja, 2006 at 17:59 #

    wkrótcę będę mógł powiedzieć to samo… :)

    • CoSTa 30 maja, 2006 at 18:03 #

      a co luke, świeża instalacja czy przeskok z windows? :)

      • Luke Mica 30 maja, 2006 at 18:13 #

        to drugie. ale na razie z braku czasu muszę się zadowolić Live CD…

  2. mazdac 30 maja, 2006 at 18:33 #

    to tak jak i ja…. pod windowsjest teraz jakos… dziwnie. nie wiem co gdzie jest…. ufolem sie powoli staje.

  3. byte 30 maja, 2006 at 18:50 #

    Na repozytoria wersji Edgy Eft jeszcze chwilę poczekasz :) Co więcej – EE już teraz zapowiadany jest jako wydanie nieco eksperymentalne, więc do chwili premiery mogą się w nim dziać niezłe cuda.

    • CoSTa 30 maja, 2006 at 18:52 #

      a nie szkodzi, nie szkodzi. niechaj się dzieją :). mnie to kompletnie nie przeszkadza. wywali się? to się przeinstaluje i już. za dobrze to póki co chodzi i nie mam na co narzekać a to wkurza :)

  4. l_uke 30 maja, 2006 at 20:06 #

    Heh, ja też bym z chęcią na Ubuntu częściej zaglądał ale póki co muszę siedzieć na Windzie:/ Jednym z powodów jest fakt, że nie mogę jakoś iPlusa na Ubuntu odpalić. No ale już na horyzoncie stabilny Dapper to pod nim już się za to wezmę:)

  5. Golem_XIV 30 maja, 2006 at 20:13 #

    Huh, zapomniałem o tym oknie… Ostatnio codzienna sesja z Ubuntu [6.06 beta] zaczyna się od: sudo apt-get update/upgrade/dist-upgrade/clean.

  6. walth 30 maja, 2006 at 20:47 #

    Costa a co masz z wypalanmiem, ze tylko pod windowsem muszisz to robić?

    • CoSTa 30 maja, 2006 at 22:08 #

      a nie wiem czemu ale tylko nero ma gdzieś wszelkie standardy i zapisuje mi ładnie baaaardzo długie nazwy plików i katalogów na płytkach. zabawne – linuks nie ma problemów z ich odczytaniem. zapisanie jednak – oj, tu już mam problemów sporo. jakiś kurde fajny program do wypalania pod gnome by się przydał. k3b jest fajne ale dorzucanie połowy kde via zależności jakoś mnie się nie uśmiecha.

      • golem14 31 maja, 2006 at 06:54 #

        Fakt k3b oferuje najwięcej opcji, ale instalownaie połowy Kadu dla jednego programu…, aż mnie chol*** bierze

  7. przemas 31 maja, 2006 at 06:30 #

    A Bonfire próbowałeś? Podobno bardzo dobry programik – nie próbowałem bo paczka jest przygotwana na Dappera, który u mnie jeszcze nie gości :) (ale to kwestia dni)

    http://download.ubuntu.pl/bonfire/

    • CoSTa 31 maja, 2006 at 07:04 #

      próbowałem, wczoraj właśnie sobie zainstalowałem. miły, przyjemny, prosty program do palenia. muszę potestować jak on radzi sobie z długimi nazwami plików i katalogów. póki co nie miałem na czym i kiedy :)

  8. m 31 maja, 2006 at 10:28 #

    Jest wersja nero dla linuksa (nawet distro nero AFAIK). Nie testowałem tego, ale możesz się tym zainteresować.

  9. walth 31 maja, 2006 at 10:46 #

    O nero to zapomnij bo to lipa straszna. A tak w ogóle to wszsytkie programy do wypalania pod Linuksem to są nakładki na takie programy jak cdrdao, cdrecord i grawisofs które działają pod konsolą. Nie jest to trudne a bardzo możliwe, że można wypalać pliki o długich nazwach. W k3b można jeszcze pozaznaczać te różne joliety i inne windowsowe „standardy”. Niestety Ubuntu ma tę wadę, że wraz z k3b ściągnie od cholery paczek/zależności z kde. Ale ten program naprawdę wymiata :d

  10. pytanko bonusowe 31 maja, 2006 at 12:29 #

    A swoja droga Costa…

    Jak uruchomiles polskie znaki bez tracenia przy tym skrotow klawiszowych typu F12??

    Na googlach jakos sie nie moge doszukac.

    • CoSTa 31 maja, 2006 at 13:55 #

      hmm… przepraszam ale nie rozumiem pytania. jakiś kontekst, coś, cokolwiek? :)

      [b]edit:[/b] a, już widzę. mail na privie. odpowiem w wolnej chwili, m’kay?

  11. monkey 31 maja, 2006 at 14:56 #

    w domysle pytalem o xgl’a ale zapomnialem ze mozesz go nie uzywac albo ja mam zagmatwany sposob wyrazania swoich mysli ;>

    i zmien w komentarzach „nazwa” na nick moze? tak bardziej znaczenie oddaje ;p

    • CoSTa 31 maja, 2006 at 15:04 #

      używanie xgl-a zarzuciłerm właśnie ze względu na problemy z czcionkami (rozwiązane tymże poleceienim, o którym wspominasz na privie). niestety zabolało bardziej – brak skrótów. tu mnie cholera wzięła i dałem sobie spokój. od tego czasu nie chce mi się z tym męczyć zbytnio. ale jest światełko w tunelu – [url=http://guesswhy.jogger.pl/]guesswhy[/url] używa xgl-a i nawet sobie chwali. widać działa mu wszystko jak należy. zmolestuj go proszę także w moim imieniu o sposób rozwiązania tego problemiku :)

      • btd 31 maja, 2006 at 17:01 #

        Ja zrobiłem xgl’a z faq na easylinux.info i mam wszystkie czcionki. Jakie sa z nimi problemy?

        • CoSTa 31 maja, 2006 at 17:46 #

          źle napisałem – nie o czcionki chodzi a o polskie znaki. fakt, nie było ich jak swego czasu uzyskać a po wydaniu jakiegośtam polecenia pisać po naszemu co prawda można było ale znikała funkcjonalnośc skrótów. teraz to zdaje się nie jest żaden problem.

          [b]edit:[/b] sprawdziłem – nie jest. wystarczy ustawić naszą klawiaturę i śmiga wszystko. inny za to problem – okna child (wywoływane przez programy) są nie do ruszenia :/. szlag, jak to obejść?

  12. monkey 31 maja, 2006 at 19:52 #

    Hmm… *Costa* korzystałeś z opisu na easylinux? Bo w sumie one wszystkie jednakowe chyba. (?)

    Więc jak już o północy ściągną mi limit z neo przystępuję do formatowania. ;d

    A okienka sprawdzę osobiście.

  13. CoSTa's Family Page 16 czerwca, 2006 at 08:53 #

    ubuntu – 65 aktualizacjio cholera jasna, to chyba nie jest normalne… 65 aktualizacji w dopiero co zainstalowanym, stabilnym systemie? i to jakich aktualizacji – chyba całe gnome jest uaktualniane, nowe jądro, jakieś pythonowe biblioteki… trochę to cho

Dodaj komentarz