Menu serwera

Cudowne zakończenie pięknej gry

Nie kochani, nie będzie o jakiejś ostatnio skończonej przeze mnie gierce na PS2. Nie będzie o moich zmaganiach z badgajami i ani słowem nie wspomnę o ratowaniu świata. Za to podam tytuł:

Metal Gear Solid

Końcówkę pamiętacie? Dla napisów końcowych z niejakim Shamannem (Greetz! Odezwij się jemioło! :)) przechodziliśmy tę grę kilka razy.

A cóż takiego było w tych napisach, że przechodziliście grę by sobie na nie popatrzeć? zapytacie…

Odpowiadam: TO

Mnie kawałek rozwala dokumentnie…. Jest genialny, mówcie se co chcecie.

projekt smaczne utwory

7 Responses to Cudowne zakończenie pięknej gry

  1. Sandman 1 sierpnia, 2007 at 13:34 #

    Ah znam to znam :) A metal gear solid przeszedłem jednego dnia trzy razy jakieś cztery czy pięć lat temu :)

  2. fik 1 sierpnia, 2007 at 15:00 #

    Polecam O.S.T z Silent Hill’a 3. Równie genialny :)

  3. byte 1 sierpnia, 2007 at 17:48 #

    Jakbym słabsze Clannad słyszał :)

    Ale po napierdalance może robić wrażenie.

    • CoSTa 2 sierpnia, 2007 at 08:07 #

      yeah, imo kawałek lepszy niż zdecydowana większość dokonań clannadów ale co fakt to fakt, po nawalance finałowej robi kolosalne wrażenie :)

  4. ciastek 1 sierpnia, 2007 at 18:11 #

    Metal Gear Solid jest boski! Nie dalej jak tydzień temu przeszedłem go raz jeszcze.

    Dobijało mnie, jak robili film Tomb Raider, który był denny jak mało co, a o MGS:the movie nikt nie chciał wspomnieć.

    A kiedyś kupię sobie PS2… :D

  5. Keroth 1 sierpnia, 2007 at 18:11 #

    MGS-y generalnie słynną z tego, że powalają na kolana. A kawałek bardzo fajny jest, nie da się ukryć :).

  6. i0cus 19 sierpnia, 2007 at 09:34 #

    Muzyka rzeczywiście miażdży. Przechodziłem MGS jakieś 30 razy i muszę powiedzieć, że bardziej podobały mi się tylko creditzy Vagrant Story.

    MSG2 jest niezłe, ale nie może podskoczyć ,,jedynce”. Trójki nie skończyłem jeszcze ani razu (mam za to od ponad pół roku sejwa w czasie walki ze snajperem, haha).

Dodaj komentarz