Menu serwera

Podcast 021 – Łajza!

Jak widać kot zajął nam 100% mocy procesora a i stał się jednym z głównych elementów naszego aktualnego budżetu. Oj niestety – transporterki, kuwetki, żwirki, żarełko… To generuje KOSZTA. I to spore. Muszę zrewidować swój pomysł z zostawieniem kota w domu :)

Anyway, ot i pierwszy filmik z naszą Łajzą w roli głównej. No nie mogę, jest ten kotek po prostu rozwalający na miazgę. Po umyciu, zawiezieniu do weterynarza i przekonaniu się, że nie chcemy go zjeść i zrobić mu mega krzywdy wziął i się zaczął kot przyzwyczajać. W czym problem? A w tym, że nawet nieco za bardzo – dziś w nocy musiałem mu lekko ze łba wybić spanie z nami w wyrze :). Świetny jest ten kociak!

Podcast 021 – Łajza!

Dla nie lubiących formatu MOV i ściągania danych, z którymi później nie wiedzą co czynić, przygotowałem także filmik jako film YouTube i film Vimeo.

Jeśli komuś z jakichś powodów mało jeszcze kocich zdjęć – proszę bardzo! Kilka kocich fotek tylko czeka na obejrzenie :)

A ja tylko przypominam, że podcasty można wciągać z naszej stronki także przez RSS wydzielonymi do tego celu kanałami:

CoSTa’s Family Page – podcast
CoSTa’s Family Page – w iTunes Store
CoSTa’s Family Page – zasubskrybuj w Miro

8 Responses to Podcast 021 – Łajza!

  1. Zajac 7 września, 2008 at 18:06 #

    Chyba każdemu odwala po pojawieniu się w rodzinie kota :) Też to przechodziłem

  2. byte 7 września, 2008 at 18:52 #

    Byliście u weterynarza? Zaryzykował określenie płci? Pytam, bo wszystkie moje dotychczasowe koty były źle diagnozowane pod tym kątem i dzielnie nosiły imiona nieadekwatne do swojej orientacji seksualnej.

  3. R. Gierwiało 7 września, 2008 at 23:00 #

    Skąd ja to znam? ;-) Polecam obejrzeć filmy: http://pl.youtube.com/user/simonscat by zawczasu oswoić się możliwością degradacji dotychczas zajmowanej pozycji w rodzinie na rzecz kota/kotki ;-)

  4. CoSTa 8 września, 2008 at 19:57 #

    [b]zajac[/b]: Myślałem, że jestem na to odporny po odchowaniu dwóch kotek. No więc nie jestem :)

    [b]byte[/b]: Byliśmy. Nie ryzykowała pani powiedzenia czegoś więcej, że raczej stawia na kota niż na kotkę. „Łajza” jest o tyle bezpieczna, że do kolesia też pasuje :)

    [b]r. gierwiało[/b]: O, tych filmików nie znałem. Dzięki, świetny namiar :)

  5. btd 9 września, 2008 at 07:29 #

    Costa, a wy coś robicie z migdałkami Majki i ogólnie z tym że ona oddycha tylko przez usta? Bo na filmiku brzmi strasznie tragicznie :-/

    • CoSTa 9 września, 2008 at 08:56 #

      Tak btd, robimy. Przynajmniej się staramy. Niestety, w naszym kraju droga przez służbę zdrowia to droga przez mękę. Jedną, wielką, nieustającą. I kombinujemy skąd tu z trzy tysiące na prywatnie robiony zabieg wytrzasnąć.

      Nie musisz nam mówić, jak to brzmi. Słyszymy to aż nazbyt wyraźnie. Nie musisz też nam mówić, że Majka jest coraz bardziej głucha. Niestety u nas albo kasa, albo miesiące odbijania się od szpitala, do szpitala.

      Chce nam się wyć. Albo wypieprzać z tego chorego kraju, w którym nie można się w półmilionowym mieście na zabieg umówić. Nawet z chęcią przez nas opłacony.

      Tyle w temacie :/

      • btd 9 września, 2008 at 11:18 #

        Nie chciałem Cię dołować, tylko na filmiku było strasznie to słychać a w tv akurat mówili o migdałkach i aż się przeraziłem co się robi w organizmie przy okazji.

  6. Biter 10 września, 2008 at 13:47 #

    Rewelacyjny futrzak! Młode koty (i inne zwierzęta) maja tylko jedną zasadniczą wadę – rosną i przestają być słodkie ;)

Dodaj komentarz