Menu serwera

Posiadanie iPhone boli

Mimo wyłączenia wszystkiego, co dało się wyłączyć ten telefon coś tam w tle sobie nabija. Nie mam pojęcia jakim cudem i dlaczego ale jeśli tak to ma wyglądać, to ja mogę albo internetowi w komórce powiedzieć „dziękuję”, albo jakoś tę pigułę przełknąć. Posiadanie smartfona bez dostępu do netu gdy nie ma się pod ręką Wi-Fi jeszcze jest w tym kraju problemem – Wi-Fi nie mamy na każdym rogu. Poza tym po jaki członek komuś smartfon bez swobodnego dostępu do netu? Przełknąłem więc pigułę (gorzką bardzo) i wziąłem w Orange ichni pakiet 39 i pół. Za cztery dychy miesięcznie mam pół gigabajta sumarycznego transferu do wykorzystania. Cztery dychy za pół gigabajta… Jezu, w tym kraju net jest dobrem bardzo, bardzo, bardzo ekskluzywnym.

No ale przynajmniej nie będę tyłkiem trząsł. Poniżej macie zestawienie kosztów za ostatni miesiączek – wzięcie pakietu jest w obliczu tego bardzo sensownym rozwiązaniem. Brawo Orange! Nie ma to jak kosić jak za zboże za przesył kilku megabajtów…

Orange i koszty netu

Orange i koszty netu

,

34 Responses to Posiadanie iPhone boli

  1. PeterCub 7 lipca, 2009 at 06:15 #

    Ja w Erze za 15zł mam 5 Gb przesyłu.

  2. PeterCub 7 lipca, 2009 at 06:16 #

    Ups poprawka 50Mb.

    • CoSTa 7 lipca, 2009 at 06:19 #

      Nooo, trochę istotna różnica :)

      Cztery dychy za pół giga… Mamo, gdzie ja żyję???

      • Maciek 7 lipca, 2009 at 09:03 #

        W takim wypadku Play zgarnie mnóstwo klientów którym skończą się umowy np. z Orange. Bo u nich za 40zł dostajesz 5gb pakietu…

      • bobiko 7 lipca, 2009 at 12:52 #

        W Polsce

  3. zx 7 lipca, 2009 at 08:57 #

    Bo EDGE pewnie chodzi tak czy inaczej. W sofcie 3.0 nie da się tego tak łatwo wyłączyć niestety. Albo jailbreak albo ściąganie plików z ustawieniami operatora na telefon.

    Też mi konto wyzerowało zanim się zorientowałem, że EDGE cały czas chodzi sobie w tle, bo standardowe metody jego wyłączenia w 3.0 przestały działać.

    • byte 7 lipca, 2009 at 10:05 #

      Jakich plików?

      • byte 7 lipca, 2009 at 10:23 #

        Sam sobie odpowiadam, bo znalazłem coś takiego:

        http://iphonenodata.com/

        Zainstalowałem profil i zobaczymy.

        • zx 7 lipca, 2009 at 10:31 #

          Dokładnie to, właściwego słowa mi zabrakło. Profil. :)

        • CoSTa 20 lipca, 2009 at 16:43 #

          Oj, strasznie mi ten profil w komórce miesza – load systemu ciągle na poziomie 2 i więcej, dropy połączeń, telefon stracił ten swój feeling (przez wysokie obciążenie czymś spowodowanym przez ten profil). Reset ustawień przywraca normalną pracę.

          Ktoś może ma jakiś inny profil nie powodujący aż takich skutków ubocznych dla telefonu? Będę wdzięczny za info…

  4. Andrzej 7 lipca, 2009 at 09:02 #

    Ja całkowicie wyłączyłem wszelkie wygodne rzeczy w iPhonie – takie jak push itp. Dzięki temu nie mam zaskoczenia z taką właśnie sytuacją, że rachuneczek się nabija bez mojej wiedzy.

    Natomiast w kwestii abonamentów, pakietów i innego gówna (nie, nie da się tego nazwać ofertą): koszty posiadania luksusu zwanego internetem w telefonie są po prostu porażające. Za „cztery dychy” w UK można mieć nielimitowany pakiet danych, możesz wysyłać najgrubsze maile, sprawdzać twittera co 10 sek., przeglądać strony internetowe i korzystać ze Skype’a (ba! nawet dostajesz ileś tam darmowych godzin rozmów gratis).

    Niestety nasz kraj jest zacofany i jeszcze długo nie będziemy mogli cieszyć się pakietami w rozsądnych cenach. Pamiętam, że jak chciałem przy przedłużaniu umowy (Orange) wydębić jakiś pakiet danych zamiast darmowych minut, pani zaoferowała mi 50MB za 15zł przez pół roku, a później chyba 30 czy 50zł co miesiąc.

    Tak więc, pozostaje zacisnąć zęby i szukać w mieście Wi-Fi ;) Swoją drogą, kiedy takie knajpy jak Coffee Heaven i im podobne zrozumieją, że montaż routera w kawiarni nie jest kosztowny a ludzie mogą pić kawę i choćby pracować? Niby jest Era hot-spot, ale co mi z tego? :/ (pomijam Starbucks – mają darmowy).

  5. pemmax 7 lipca, 2009 at 09:09 #

    Play za to szaleje. Warto zerknąć na ich nową ofertę przesyłu danych.
    PS. Ja chę iPhone ;-)

  6. CoSTa 7 lipca, 2009 at 09:21 #

    zx
    W sumie przesył danych to ja sobie mogę i via strona Orange wyłączyć. Tylko po co? Nie po to mam telefon z wygodną obsługą netu, bym ów wyłączał. Problemem nie jest telefon tylko stawki za transfer danych. Masakra…

    Andrzej
    Też miałem powyłączane ale to czasem niewiele daje. Ot choćby w pracy – zanim mi się telefon w Wi-Fi pracowe wbije, mija chwila a w międzyczasie zaczyna pracować przesył przez GPRS czy 3G. Niestety, jesteśmy daleko w cywilizacyjnym ogonku i właśnie się o tym przekonuję :/

    Z Wi-Fi publicznym nie ma większych problemów w mallach czy innych galeriach. W większości poznańskich centrów handlowych zawsze można jakąś sieć znaleźć. Jest też publiczne Wi-Fi na rynku ale woooolne jak diabli. Anyway, chciałbym zamiast kombinować móc zapłacić te 4 dychy i mieć jakieś sensowne limity ilości danych do przesłania. W sumie z połówką gigabajta powinienem te wszystkie Pushe opędzić i jeszcze powinno mi sporo zostać. Ano, się zobaczy jak będzie.

    Pemmax
    Taaak, to wygląda kusząco. Wtedy telefon jako modem podczas wyjazdów zaczyna mieć jakiś sens. No nic, trza mieć tylko nadzieję, że wpłynie to mobilizująco na pozostałych operatorów.

    • zx 7 lipca, 2009 at 10:31 #

      IMO to obustronny problem. Telefon nie powinien bez mojej wiedzy łączyć się z czymkolwiek, a już na pewno jeśli to kosztuje.

  7. Ender 7 lipca, 2009 at 09:21 #

    Hmmm takie telefony sie bierze z jakims pakietem, i masz wtedy z 500 MB w pakiecie, co powinno starczyc.

    • CoSTa 7 lipca, 2009 at 09:22 #

      Właśnie wziąłem pakiet. 25 zyla abonament plus 4 dychy za net 500mb i powinno stykać na wszystkie moje potrzeby.

      • pemmax 7 lipca, 2009 at 09:25 #

        To ile przy takim abonamencie zapłaciłeś za telefon? Bo jak patrzę na ceny za iPhonea to mnie krew zalewa. Ale serce nie sługa i kusi, kisi…. kusi AAAAAAAAA!!!

        • CoSTa 7 lipca, 2009 at 09:31 #

          Dostałem od brackiego w ramach jego nielubienia iPhone i z racji wrzucenia go do szafki bo to dla niego gówniana zabawka a nie telefon do pracy był :)

  8. dely 7 lipca, 2009 at 09:27 #

    Ja od tygodnia mam Nokię 5800 i po sprawdzeniu w rejestrze ile już wysłałem/pobrałem też zaczynam się zastanawiać nad jakimś pakietem albowiem pójdę z torbami :) [prywata]Ktoś może coś polecić w PlusGSM?[/prywata]

  9. berny 7 lipca, 2009 at 10:46 #

    Odnosząc się do tego 39 i pół to jako dodatek do stacjonarnego netu wychodzi dobrze. Może i jest tylko 500mb ale samo orange zakładało że nie będzie to opcja na której normalnie będzie się pracowało. Plus może i ma pakiet 3-4pln tańszy z takim samym limitem ale to tylko pakiet, skończy się i lipa a na orange jest 64kpbs, a play? w tej samej cenie może i 5GB ale zasięg.. miałem okazje na działce pod wawą działać na nim i szło jak krew z nosa.

  10. BS 7 lipca, 2009 at 11:12 #

    co wy z tym playem – przeciez oferta dotyczy tylko ich nadajnikow (play online) a tych jest niewiele http://internet.playmobile.pl/maps/ za polaczenia z reszta placi sie normalnie. „Pakiety Play Online w telefonie”. Mogą one być wykorzystane w strefie taniego Internetu w sieci Play (czyli w strefie, w której Play świadczy usługi telekomunikacyjne w oparciu o własną sieć). Poza strefą taniego Internetu jest naliczana standardowa stawka za transmisję danych zgodna z Cennikiem (12 gr / 100 kB w Ofercie One Play oraz 5 gr / 10 kB w Ofercie Nowy Play dla Firm).”

  11. pemmax 7 lipca, 2009 at 16:01 #

    @CoSTa daj mi namiar na takiego brata ;-) Ja mam tylko siostrę, której zresztą kupiłem MacBooka.

    @BS Play kwitnie i rozwija się ślicznie. Nawet na takiej prowincji jak moje kochane Końskie mają nadajnik. Ja daję im zarobić. Niech konkurencja trzęsie gaciami i obniża ceny.

    • BS 7 lipca, 2009 at 22:40 #

      no i dobrze ze sie rozwija ale nie dajmy sobie wmawiac ze to jakis rarytas – pakiet ktory dziala w wybranych miastach a obok tego normalne stawki za polaczenia liczone po 100kb. raczej trudno to nazwac mobilnym internetem… to raczej taki „duzy wlan” na abonament.

  12. miner 8 lipca, 2009 at 07:35 #

    No własnie… Nazywanie oferty Play w obecnym kształcie „mobilnym internetem” to jakiś ponury żart.
    Raczej „mobilny użytkownik” szukajacy punktu dostepowego byłby tu na miejscu.

  13. Pyoter 8 lipca, 2009 at 13:39 #

    Ciekaw jestem jak to wygląda w telefonach z Androidem? Pewnie jeszcze gorzej.

    • Viking 9 lipca, 2009 at 00:48 #

      Jeśli chodzi o Androida, to sam używam G1 od 3 miesięcy. Używam go co prawda na służbowej karcie SIM, ale na niej mam 500 MB miesięcznie na przesył danych. Jak do tej pory uzywam netu, poczty i innych internetowych bajerów ze spokojem i mieszczę się w tym limicie i sporo jeszcze zostaje. Miesięcznie zużywam w telefonie jakieś 300 – 350 MB. Zatem można spokojnie się zmieścić i z tego co wiem dla iPhone’a 500 MB to w pełni wystarczająca ilość. No oczywiście jeżeli zasiądzie się do YouTube’a to i 5 GB nie wystarczy. Zatem zanim zaczniemy narzekać, proponuję zobaczyć na co tak naprawdę wykorzystujemy swoje pakiety danych w telefonach. Swoją drogą zarówno do G1 jak i iPhone’a ERA ma specjalne taryfy. I może ceny są dla większości nie do przyjęcia, to dla ludzi którzy choć odrobinę wykorzystują dostęp mobilny do pracy i codziennych drobnych potrzeb to nie jest specjalnym hamulcem. za 85 zł w erze mamy 120 minut do wszystkich i 500 MB miesięcznie. Sorki, bo się rozpisałem, choć odzywam się pierwszy raz. :)

    • opi 9 lipca, 2009 at 06:00 #

      Pewnie jeszcze gorzej.

      Skąd to założenie?

      • Pyoter 9 lipca, 2009 at 20:40 #

        Po pierwsze G1 to mój priorytem przy wyborze przyszłego telefonu. Trochę czytałem o nim i z wersją (chyba) 1.0 mocno integrował się z Google, a co za tym idzie, często łączył się z Internetem. W wersji 1.5 ponoć już jest lepiej. Ale w końcu Android i G1 z myślą o Internecie powstały :)

  14. RAFi 8 lipca, 2009 at 23:37 #

    Dziwna sprawa, ja mam iPhone’a w Orange z 800 MB/miesiąc w ramach abonamentu. W domu i tak korzystam z netu po wifi, więc dane nie bolą w ogóle.

  15. CoSTa 9 lipca, 2009 at 05:53 #

    Dzięki za wszystkie komentarze. Tu może takie małe oczywiste przemyślenie:

    Posiadanie smartfona (Win, OSX, Android, BlackBerry – whateca), który został stworzony z myślą o ciągłym dostępie do netu implikuje rzecz dosyć oczywistą – telefon z netu będzie korzystał. To nie jest problemem. iPhone najczęściej łączy się z netem via GPRS czy 3G w banalnych sytuacjach – kiedy nie zdąży wcześniej podłączyć się do Wi-Fi. Do mojego pracowego Wi-Fi wbija się nieco wolniej i wystarczy włączyć telefon, który został wyłączony z uruchomioną np. przeglądarką i przy włączeniu natychmiast przeglądarka może zechcieć odświeżyć stronę. I to zanim wbije się do Wi-Fi. I lecą kilobajty… Jedynym rozwiązaniem byłoby kompletne wyłączenie iPhone możliwości korzystania z GPRS/3G przy łączeniu z siecią ale – jako się rzekło – nie po to człowiek ma telefon umożliwiający wygodne korzystanie z netu, by ten mu wyłączać. I jako się rzekło – problemem nie jest komunikowanie się telefonu z siecią ale stawki, jakie liczy sobie za to operator. Kaman, 15 zyla za 6,5 megabajta przesłanych danych??? Co to niby ma być???

    Zupełnie przypadkowo udało mi się jednak dosyć sensownie dobrać abonament (najtańszy w Orange bo przez telefon gadam tyle, co nic) a do tego teraz wziąłem ichnie 39,5 z 500mb danych. To wystarczy w zupełności. 65 złociszy za w miarę sensowne połączenia głosowe i 500 megsów danych – jak dla mnie może być. Szkoda, że o pakiecie nie pomyślałem wcześniej…

    Anyway, staje się jasne, dlaczego iPhone sprzedaje się w Stanach z nielimitowanym dostępem do netu. Bo to ma po prostu sens (jak w każdym innym umożliwiającym sensowne korzystanie z netu telefonie). Teraz będę mógł nieco odetchnąć ale to wciąż dalekie od wygody. Chciałoby się móc po prostu korzystać z netu w dowolnej ilości i w dowolnym czasie.

  16. Mikołaj 9 lipca, 2009 at 08:55 #

    Posiadanie smartfona (Win, OSX, Android, BlackBerry – whateca), który został stworzony z myślą o ciągłym dostępie do netu implikuje rzecz dosyć oczywistą – telefon z netu będzie korzystał.

    I tak, i nie. Normalny telefon da sobie wyłączyć wszystkie automatyczne połączenia, realizowane bez wiedzy właściciela. Windows Mobile (przynajmniej w moim dość starym HTC) pozwala też zdefiniować sobie możliwość łączenia np. tylko z routerami Wi-Fi. To skutecznie może obniżyć wysokość rachunku lub zapobiec szybszemu wyczerpaniu wykupionego pakietu transferu danych.

    Rozumiem, że iPhone ma być prosty, działać bez grzebania w ustawieniach etc., ale żeby wypuścić sprzęt narażając klientów na dodatkowe koszty? Założenie, że wszędzie uda się wynegocjować nielimitowany pakiet danych było chyba zbyt optymistyczne.

    Oczywiście takie samoograniczanie się jest lekkim idiotyzmem we współczesnym świecie. Jednak większym idiotyzmem są propozycje naszych sieci komórkowych związane z przesyłem danych. Podczas ostatniego urlopu musiałem korzystać z przesyłania danych. Hotel co prawda reklamował się posiadaniem WiFi, ale dziwnym trafem było to niedziałające WiFi miejskie (sieć widoczna, bez zabezpieczeń, połączyć się nie da). Usiłowałem na stronach Orange znaleźć cennik przesyłu danych, ale jest cholernie skutecznie ukryty…

  17. klakier 9 lipca, 2009 at 11:20 #

    ała … wypisuje sie z orange w tym roku przechodze do Ery

  18. Got iT 13 lipca, 2009 at 09:39 #

    Usiłowałem na stronach Orange znaleźć cennik przesyłu danych, ale jest cholernie skutecznie ukryty…

    … zresztą jak wszystkie cenniki i pomocnicze pdfy.

Trackbacks/Pingbacks

  1. O interfejsach słów kilka | CoSTa's Family Page - 21 lipca, 2009

    […] Jakiś czas temu płakałem, że mi ajfon sam z siebie nabija ruch netowy via sieci komórkowe. Nie były to wielkie wartości ale a) jakim prawem w ogóle były i b) w naszym kraju oznacza to wyskakiwanie z kasy w wielkościach ogromnych. Ból i zgrzytanie zębami, ot co. Wtedy to nieoceniony Byte dał linka do jakiegoś ustawienia, którym można ruch sieciowy mający lecieć przez sieć komórkową ukatrupić. Zainstalowałem profil bo przecież nie będę płacił jakichś chorych kwot za samoistne ajfonowe bieganie po necie (to skandal, że nie da się w samym telefonie tego wyłączyć). […]

Dodaj komentarz