Menu serwera

Majowy spacerek

Wykorzystaliśmy dzisiejszą cudną pogodę i ruszyliśmy w doborowym składzie (znaczy Gut, da Majek, koleżanka da Majka – Paulina, Doropha i na końcu wlokący się niżej podpisany) na w założeniach krótki spacerek. Spacerek okazał się być całą wycieczką, pod koniec której Majka mdlała, koleżanka Majki nogami powłóczyła, Gut wołał o paszę a Doropha… A ona o dziwo doskonale to łażenie zniosła i dzielnie za mną pomykała. Tak, początkowo się wlokłem ale kiedy zobaczyłem, że rzecz cała zaczyna mieć charakter długodystansowy, odpaliłem przez zimę gromadzone zapasy i trochę nogami poruszałem. Kilka ładnych kilometrów dziś pękło, nie ma co.

Poniżej fotograficzna relacja ze spacerku skończona tradycyjnym, zwycięskim papieroskiem na tarasie :)

No comments yet.

Dodaj komentarz